Z ADWOKATEM JAK Z KSIĘDZEM NA SPOWIEDZI - ZAWSZE MÓW PRAWDĘ!
Doktor House lubił mawiać, że wszyscy kłamią i zasadniczo nie wierzył nikomu Prawnikom w ich pracy też często towarzyszy ta dewiza. I nie chodzi oczywiście, aby nie wierzyć swojemu Klientowi! Ja Ci wierzę, ale staram się za mocno nie wchodzić emocjonalnie w Twoją historię, żeby nie stracić chłodnego osądu i zachować czujność.
Niestety, zdarza się też, że klienci nie mówią całej prawdy, albo mocno naciągają rzeczywistość, by była im przychylna.
Czy to dobrze? No nie. Niestety to jest najgorsza taktyka, jaką możesz obrać.
Swojemu adwokatowi mów zawsze wszystko jak na spowiedzi! Mów jak jest, a nie jak chciał byś, żeby było. Pamiętaj, że to jest Twój człowiek, którego dodatkowo obowiązuje tajemnica adwokacka. To jest taki rodzaj tajemnicy, z której tylko w pojedynczych sytuacjach ktoś może mnie, czy kogokolwiek z moich kolegów, zwolnić.
Czy w sądzie możesz kłamać? Odpowiem typowo po prawniczemu – to zależy A zależy od tego, kim jesteś w danym procesie.
Jeżeli jesteś oskarżonym czy podejrzanym, możesz kłamać w swojej obronie (!) bez ponoszenia jakichkolwiek prawnych konsekwencji. W sensie może być tak, że po takich Twoich kłamstewkach, sprawa trochę się przestanie kleić i będzie klops, ale nikt Ci żadnej kary za to nie wlepi. Najwyżej udusi Cię Twój obrońca – żart oczywiście!
Jeżeli natomiast występujesz w jakiejkolwiek innej roli – nie kłam Gdy składasz tzw. fałszywe zeznania, musisz niestety liczyć się z odpowiedzialność karną. Jeżeli nie jesteś pewny jak było, powiedz po prostu, ze wydaje Ci się, że było tak …., albo że Twoim zdaniem pozwany
powiedział, że ….. Oczywiście też nikt Cię nie ukarze, gdy po prostu w pewien sposób pamiętasz konkretną sytuację.
Karę za składanie fałszywych zeznań poniesiesz dopiero wtedy, gdy celowo zeznajesz nieprawdę. Kara za składanie fałszywych zeznań robi wrażenie, bo jest to od 6 miesięcy do 8 lat (!) pozbawienia wolności, czyli więzienia Oczywiście, jak to w prawie, są pewne warianty łagodniejszej odpowiedzialności, ale jednak.
Czy każdy kłamca pójdzie do więzienia? Raczej nie. Sprawy wszczyna się przede wszystkim wtedy, gdy sąd złapie Cię na oczywistym i celowym mijaniu się z prawdą.