UMÓWILIŚMY SIĘ NA OTWARTY ZWIĄZEK, A TERAZ ON CHCE ROZWODU Z MOJEJ WINY
Na początku małżeństwa umówiliśmy się, że będziemy żyć w otwartym związku. Dziś dostałam pozew rozwodowy, w którym mąż obarczył mnie całą winą. A co z naszą umową?
Zacznijmy od początku – małżeństwo, to, zgodnie z art. 18 Konstytucji RP, związek kobiety i mężczyzny, który pozostaje pod ochroną i opieką Rzeczpospolitej Polskiej. Zgodnie zaś z art. 23 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (k.r.o.) małżonkowie są zobowiązani do wspólnego pożycia, wzajemnej pomocy i wierności. Z tego względu praktykowanie otwartego związku już na samym starcie stoi w sprzeczności z podstawowymi zasadami funkcjonowania małżeństwa.
Ale jednak każdy z nas może podejmować swoje decyzje i każdy związek ma pełne prawo ustalać swoje własne zasady. Pamiętaj, że rozwód sąd orzeknie, jeżeli nastąpił między Wami trwały i zupełny rozkład pożycia małżeńskiego.
Dodatkowo musisz wiedzieć, że sąd co do zasady będzie orzekał o tym, kto z Was ponosi odpowiedzialność za rozkład pożycia.
I tu dochodzimy do sedna…
Jeżeli Twój mąż twierdzi, że to Ty jesteś wyłącznie winna rozkładowi Waszego pożycia, a Ty masz inne zdanie – nie bądź bezczynna!
Przedstaw sądowi swoją wersję wydarzeń, opowiedz o tym, jakie zasady ustaliliście i jak je realizowaliście. Być może dysponujesz również dowodami, które potwierdzą Twoje słowa – mogą to być np. zeznania świadków, dokumenty, e-maile, smsy.
Pamiętaj, że ostatecznie to sąd zdecyduje o rozkładzie Waszej winy, a nie Twój mąż! Sąd oceni cały materiał dowodowy, jaki zbierze w sprawie i uwzględni wszystkie okoliczności, jakie mu przedstawisz.
Jeżeli jesteś w stanie, po ochłonięciu, podjąć z mężem jeszcze rozmowę - warto również sięgnąć po ten środek i spróbować się jakoś porozumieć. Może spokojne omówienie sprawy zmieni jego postrzeganie pewnych kwestii?
Jeżeli jednak próby pokojowego dogadania się spaliły na panewce i potrzebujesz wsparcia profesjonalisty – zapraszamy do kontaktu.
Zapoznamy się z Twoją sprawą i postaramy się zaproponować rozsądny plan działania.